Julita i huśtawki

Autor: Hanna Kowalewska

 

Do Rodzinnego miasteczka przyjeżdża pisarz Koli pod pretekstem napisania nowej powieści. W tej podróży towarzyszy mu kochanka Metka, która dziwnym zbiegiem okoliczności również pochodzi stąd. Można by napisać, ze nieuchronny los sprowadził ich w to samo miejsce, gdzie dorastali i mieszkali. Każda uliczka, dom przywołują wspomnienia i zabierają nas w podróż w przeszłość, a przeszłość to koledzy i koleżanki, miejsca.
Julita, Bąk, Metka, Medyk, Bazyli, Róża, Ula, Anita i Karolina to pokolenie już powojenne, tworzące nową Polskę i mające wpływ na jej rozwój, system, zmiany, porządek. Znają się od piaskownicy, chociaż każde z nich dorastało w innych warunkach. W sumie niewiele różnią się od dzisiejszych dzieciaków, tylko potrzebują mniej błyskotek, zabawek, ciuszków, gadżetów i elektroniki. Pochodzą z różnych rodzin, pełnych, niepełnych, tych normalnych lub patologicznych, bogatych, średnich i biednych. Przeżywamy z nimi ich dzieciństwo, dorastanie, pierwsze sukcesy i porażki, miłość i odrzucenie, dojrzałość, śmierć. Na stronach powieści nakreślone zostały przemiany zachodzące w kraju oraz wydarzenia mające wpływ na życie każdego z bohaterów. W jakim stopniu doświadczenia z najmłodszych lat mogą wpływać na to, kim jesteśmy? Czy faktycznie można coś zmienić, uchronić się od  złych korzeni, zmienić na lepsze swoją  przyszłość ? Przy okazji autorka nakreśliła stosunki i relacje rodzinne postaci. Wiadomo, że jesteśmy ludźmi i oceniamy siebie nawzajem nie znając historii innych, widzimy fasadę a nie wnętrze. Tak było w przypadku Metki, która owszem, miała dostęp do tego lepszego świata, ale czy była szczęśliwa wracając do pustego domu, w którym nie było miejsca na ciepłe uczucia, a zamiast tego wszechobecna oschłość i samotność. Czasem piękna otoczka może skrywać wiele brudu niewidocznego na pierwszy rzut oka. Tak jak w domu Karoliny, w którym wszystko było podporządkowane pod taniec, taniec to było życie, nic innego się nie liczyło.
Każdy z bohaterów boryka się z innymi problemami, które odciskają piętno na ich życiu. Trudne czasy, puste półki, szarzyzna, porażki, sukcesy, skomplikowane relacje,  błędne wybory, nadzieja na lepsze jutro, utrata czegoś i budowanie od nowa – to wszystko pozostaje w pamięci.
Autorka poruszyła też bardzo ważną kwestię, a mianowicie w jaki sposób patrzymy na człowieka przez pryzmat jego pochodzenia oraz wychowania i jaki to ma później wpływ na jego dalsze życie. W tej powieści właśnie obserwujemy jak zmieniają się bohaterowie, jak zmieniają się ich charaktery i co z tego wynika.
Dla wszystkich klubowiczów była to wycieczka w przeszłość. Wspomnienia związane z pochodami pierwszomajowymi, szkolnymi akademiami, pracy dla partii, przemówień, oranżady, kolejek, Skaldów i Karin Stanek, Woodstocku. Ach wspomnienia.
Jednym zdaniem powieść przypadła nam do gustu, pełna refleksji. Taką podróż polecamy każdemu.

 

Hanna Kowalewska – poetka i powieściopisarka. Ma w swoim dorobku także dramaty, słuchowiska i scenariusze filmowe. Autorka serii o Zawrociu („Tego lata w Zawrociu”, „Góra śpiących węży” itp.). Książka „Julita i huśtawki” została uznana za Książkę Roku przez Magazyn Literacki Książki. Wydała również kilka tomików wierszy, zbiór opowiadań i powieści dla młodzieży.
Prywatnie pisarka jest miłośniczką warszawskiego Kamionka. Odpoczywa, fotografując i malując.