Złote okulary

Autor: Giorgio Bassani

Ferrara – miasteczko we Włoszech, urokliwe i senne, gdzie życie toczy się płynnie i leniwie, gdzie wszyscy się znają i wszystko o sobie wiedzą, no prawie wszystko. W owym uroczym miasteczku mieszka i leczy pewien doktor Athos Fadigati, wyrozumiały, cierpliwy, sumienny i obowiązkowy, ale nadal wolnego stanu. Dlaczego? Jego najlepsze lata do ożenku mijają, a on nic sobie z tego nie robi. I właśnie  z tego powodu zaczęto plotkować. O czym? O orientacji seksualnej doktora. Bo przecież nie ma nic bardziej interesującego niż pożycie znanych i lubianych osób. Chociażby byli jak najbardziej spokojni i wyrozumiali, nie sprawiali nikomu przykrości. Zawsze znajdą się takie osoby, które wyjawią bez skrupułów nasze tajemnice i słabości. Tak, otóż to doktor Fadigati był homoseksualistą, z czym już potem sam doktor się nie krył i chodził ostentacyjnie na plażę lub też kolację ze swoim kochankiem Deliliersem, mężczyzną młodym i pięknym, którego podziwiali wszyscy. Natomiast inna kwestią była sama natura młodego boga, bowiem nie liczył on się z nikim, żerował i wykorzystywał lekarza i innych, bawił się i korzystał z życia. Tak, bowiem akcja powieści dzieje się akurat w przededniu wojny, stąd może i jego stosunek do życia, żyj tak jakby to był ostatni twój dzień... A doktor, cóż mimo wszystko nadal był samotny...
A wszystko to obserwuje i opowiada młody Żyd, kolega z czasów szkolnych i studenckich Deliliersa. Człowiek wrażliwy na los innych, który przygląda się tej całej sytuacji, ale nic nie może zrobić.

Mimo wszystko podsumowując powieść, choć zbyt krótką dla niektórych, okazała się wspaniałą ucztą literacką, ambitną i dającą do myślenia czy jesteśmy ludźmi tolerancyjnymi.
A Wy drodzy Państwo jesteście tolerancyjni?

Giorgio Bassani – jeden z najwybitniejszych pisarzy włoskich, poeta urodził się w 1916 roku w Bolonii w zamożnej rodzinie żydowskiej, zmarł w 2000 r. Dorastał w Ferrarze i mimo, że później studiował w Bolonii, następnie krótko mieszkał we Florencji, a do końca wojny w Rzymie, to jednak swoje najważniejsze dzieło pt. „Il romanzo di Ferrara„ poświęcił miastu dzieciństwa.  Redaktor pisma „Botteghe Oscure”. Mówi się, że oswajał swoich rodaków z najtrudniejszą literaturą światową m.in. Trumanem Capote’em, Jorge Luisem Borgesem, René Charem. Pierwszą książkę opublikował pod pseudonimem Giacomo Marchi w 1940 r. (z powodu ustaw rasowych).  Tom opowiadań pt. „Cinque storie ferraresi” zdobył nagrodę Premio Strega, „Ogród rodziny Finzi-Continich” - nagrodę Premio Viareggio, a „L'airone” - nagrodę Premio Campiello. Powieść „Ogród rodziny Finzi-Continich” została sfilmowana, za którą Vittorio De Sica w 1972 r. otrzymał Oscara. Opracował do druku dla wydawnictwa Feltrinelli Lamparta Tomasiego di Lampedusa. Pisarz miał swój codzienny rytuał dnia, a mianowicie:  „..budził się ok. 4.00 i pracował do 9.00, potem wychodził do pracy w wydawnictwie. Pisał najpierw ręcznie, aby – jak wspominała Portia Prebys – mieć bezpośredni kontakt ze swoimi emocjami i umysłem. Dopiero później przepisywał tekst na maszynie. Innym rytuałem było jedzenie. Bassani szczególnie celebrował kolacje, na których zbierał się krąg najbliższych przyjaciół. Przy stole nie wolno było siedzieć naprzeciw siebie. Przypominało to gospodarzowi jedzenie w wagonie restauracyjnym, czego zdaje się nie znosił. Goście musieli siedzieć w jednym rzędzie obok siebie albo przy owalnym stole.”. Jego pasją był również sport, m.in. jazda na rowerze i tenis.