Co się mieści w dwóch walizkach

Autor: Veronika Peters

Pewnego dnia młoda 21-letnia kobieta spakowała 2 walizki i wyruszyła w podróż, by  poszukać sensu życia. Na cel owej podróży wybrała Klasztor Benedyktynek. Została tam 11 lat. 
Veronika została ciężko poraniona przez życie, dlatego chciała poszukać spokoju i pewnej stabilizacji, ukojenia duszy.  Myślała, że znajdzie to właśnie w klasztorze. Wytrzymała, może to złe określenie, ale żyła w nim 11 lat i poznała jasne i ciemne strony zakonnego życia.  W książce opisuje poznane osoby, siostry zakonne, które także posiadają wady i zalety, są szczęśliwe, niekiedy oschłe, czasami zazdrosne. Ludzkie twarze sióstr zakonnych, z wadami i ułomnościami.  Poznała zasady panujące w klasztorze, obrzędy religijne, konflikty i wyzwania, jakie niesie ze sobą życie zakonnicy.
Veronika jak każda osoba ma chwile słabości, ale wie, że może liczyć na pomoc i oparcie w innych siostrach np. w Germanie, Pauli, Simone, Hedwige i innych.
Podczas tego czasu spędzonego w klasztorze umykają jej niektóre wydarzenia, czasami przykre. W swoim poprzednim życiu zostawiła chłopaka Maksa, z którym wiązała wielkie nadzieje, ale nie potrafiła się zdecydować i po prostu uciekła. Maks natomiast związał się z jej przyjaciółką Liną i założył rodzinę, chociaż do końca zastanawiałabym się czy to rzeczywiście prawdziwa przyjaciółka skoro potrafiła wykorzystać moment wstąpienia Veroniki do klasztoru... a może jestem zbyt surowa dla nich. Może rzeczywiście połączyło ich namiętne uczucie i miłość. Nie mnie oceniać, a jednak uczucie niesmaku pozostaje. Natomiast Veronika przyjęła to normalnie. Skoro wybrała życie w klasztorze to tamto już się dla nie liczyło. Oprócz garstki wspomnień liczyło się tu i teraz.
Ale wciąż pozostaje pytanie czy w klasztorze odnalazła upragniony spokój wewnętrzny. Spędziła tam 11 lat, ale jednak odeszła, odeszła w wielkim wzburzeniu, nie pożegnała się z siostrami, nie do końca zaakceptowała regulamin klasztorny i po prostu spakowała walizkę i wsiadła z Vince'm do pociągu odjeżdżającego w stronę Berlina. Czy to był tylko eksperyment ile wytrzyma w odosobnieniu, bez tych wszystkich zbędnych rzeczy, czy z dala od tego świata pełnego świateł i niepokoju. Nie wiem, dla mnie zakończenie było wielkim zaskoczeniem.
Klubowiczom powieść – pamiętnik spodobała się, ale jednogłośnie stwierdzili, że mimo wszystko jest zbyt ładnie opisana, zbyt duża ilość informacji o życiu wspólnoty ujrzało światło dzienne, za dużo szczegółów kościół pozwolił opublikować i w końcu czy to wszystko nie jest zbyt ładnie i kolorowo opisane. To jest zastanawiające. Mimo wszystko pamiętnik dobrze się czyta, autorka potrafi przykuć uwagę czytelnika. Polecam.

 

Veronika Peters – urodziła się w 1966 roku w Gisen. Dzieciństwo spędziła w Niemczech i Afryce. Studiowała pedagogikę i pracowała w szpitalu psychiatrycznym z trudną młodzieżą. W 2007 r. zadebiutowała powieścią autobiograficzną „Co się mieści w dwóch walizkach”. Książka ta była wówczas szeroko komentowana w Niemczech i znalazła się na liście bestsellerów literatury faktu.  Po sukcesie debiutu napisała jeszcze inne książki m.in. : „Morze złota i szarości”, „Miłość w granicach”. Obecnie mieszka z rodziną w Berlinie.