Po długiej wakacyjnej przerwie odbyło się spotkanie klubu poetyckiego "Wazówną czerpane".

Przyniosło one moc jesiennych utworów, spośród których wybrano wiersze Hanny Machel i Danuty Gieroszówny.

 

Jeszcze, a już...

Jeszcze liście
w kolory nie ubrały się,
nie ścielą parkowych ścieżek,
lecz jesień szarością dnia,
z metalicznymi chmurami
rozpina wstęgę melancholii.
  A już radosne dzwony
  z wiatrem i deszczem
  po szybach melodię wystukują.
  Z latem pożegnań nie było,
  babie lato nie snuło się
  na różanych płotach.
Jeszcze jarzębina
koralowe grona dźwiga,
a rokitnika owoce
lśnią pomarańczowym blaskiem.
Wielobarwne astry dzielą
swój urok z ostatnimi motylami.
  A już przekorny chłód
  zabiera nadzieję na spacery.
  Wszystkie radości dnia
  można więc zatrzymać w dłoniach,
  gdy aromat gorącej kawy
  łączy się z migotaniem świecy.
Jeszcze malwy w ogrodach,
wysokie panny śliczne,
w różowych pąsach i nieśmiałe.
Wtórują bladym hostom,
którym wiatr postrącał
delikatne płateczki.
  Jesień powoli
  zagląda wszędzie tam,
  gdzie panowało lato,
  czym nas zachwycało.
  Teraz ona wprowadzi swój ład
  i może będzie też kolorowo.

Hanna Machel

 

Barwy jesieni

Październikowa dziewczyna o krótkich,
zrudziałych włosach, w jesiennobarwnym
szalu, biegnie dzień za dniem,
z uśmiechem na ustach
jak panna z żurnalu.
Miara i symetria stanowią o pięknie
całego Wszechświata,
które można znaleźć w pastelowym liściu
i jesieni kwiatach.
Za oknem nie całkiem z daleka
dwukolorowa symetrycznie jarzębina czeka.
Z czerwonych gron zerkają lśniące korale,
nie bojąc się deszczu, ani mrozu wcale.
A Ona jeszcze mrozem niezmrożona,
marzy o ciepłym dotyku, biorąc w ramiona
bukiety barwnie uplecione z liści i gałązek
pełnych owoców: głogu, kaliny,
czerwonej jarzębiny, a nawet dzikiej róży.
Dzień coraz krótszy, wieczór się dłuży
i lniane paździerze opuściły włókna,
w które październik jesienną dziewczynę
ubierze, a listopad - na bal andrzejkowy zabierze.
Będzie w tańcu szalała z wiatrem i mgłami,
szadzią przycupnie na ziemi czasami.
Aż śnieg biały spadnie i grudzień barwną
jesienną dziewczyną zawładnie.
Zaś Pani zima chwyci jej partnera i to
ona będzie królowała teraz.

Danuta Gieroszówna