Listopadowe spotkanie klubu.

Spotkanie poświęcone było różnym melancholijnym utworom. Powspominaliśmy i poczytaliśmy poezję znanego autora ks. Jana Twardowskiego, a także naszych klubowiczek. Wśród nich prezentujemy dwa utwory Hanny Machel.

 

„Tak jak ona”

Bursztynowa jesień
odchodzi w tańcu przemijania.
Jeszcze coś szepce nam do ucha
w ostatnim przytupie.
Teraz pewnie w przemokniętych szatach
zanuci z wiatrem na dwa głosy,
rozdmucha ostatnie swoje barwy.
Zmienna i nieprzewidywalna,
nastrojowa jak kobieta.
Wieczorem ciepła i przytulna,
z gwiazdami umówiona.
Rankiem już chłodna,
w dżdżystym mgielnym szalu.
Mogłabym z nią pójść na spacer.

16.10.2014


„Jej urok”

Na szybach krople jak przecinki
listopadowej mżawki.
Osiadają obok siebie.
Na niebie zmieszane kolory jesieni,
są wciąż szarym sitem,
sączącym chłodną wilgoć.
Na trawach ostatnie opadłe liście,
niedbale poskręcane,
przerzucane przez wiatr.
Chaotyczna improwizacja
w upływającym czasie,
bo nocy wciąż więcej niż dnia.